„Copyfraud” – przywłaszczenie przez tłumaczenie…

„Copyfraud” – przywłaszczenie przez tłumaczenie…

… czyli o tym, jak podkraść można ideę, ubrawszy ją w rodzime słowa. Ba, niektórzy nawet nie silą się na tłumaczenie! Wystarczy przywłaszczyć sobie przełożony tekst bez podania autora translacji – bo „po co?”. Jakie pobudki kierują ludźmi, którzy znalezione traktują jak wspólne? Nie zawsze to chęć

patrzeć